Pizza a’la kudlaty

Po pierwsze ciasto

Składniki (na dwie duże pizze):

  • 3 szklanki mąki
  • paczka drożdży (ja używam drożdży suszonych firmy „Cykoria”)
  • malutka łyżeczka soli
  • Łyżka oleju (jadalnego)
  • Szklanka wody o temperaturze ok. 40 stopni C
  • Absolutnie żadnych jajek do ciasta. Gdzieniegdzie można znaleźc przepisy na ciasto z jajkiem, ale ja wam mówię : Nie warto. A wiem co mówię 🙂

Łączymy składniki suche, dobrze je mieszamy. Potem dodajemy olej i wodę. Mieszamy to wszystko do uzyskania mięciutkiego jednolitego ciasta.  Ciasto dzielimy na dwię części wkładamy każdą z nich do miseczki i przykrywamy szczelnie folią śniadaniową. Miseczki z ciastem wstawiamy do lodówki i zajmujemy się przygotowaniem sosu na spód. Ciasto można w sumie od razu rozprowadzić (o tym za chwilę) ale może też stać nawet do 12 godzin w lodówce. Ja je wyciągam zazwyczaj po ok. 1h (po przygotowaniu reszty składników i rozgrzaniu piekarnika)

Sos pomidorowy na spód pizzy

Składniki (na dwie duże pizze):

  • koncentrat pomidorowy 140g
  • woda (tyle samo co koncentratu)
  • łyżka oleju (jadalnego)
  • łyżeczka soli
  • szczypta ostrej papryki w proszku
  • suszona bazylia (ok. dwóch łyżek)

Wszystkie składniki wrzucamy do małego garnka, mieszamy dopóki olej nie połączy się dokładnie z resztą. Całość trzeba zagotować (najlepiej pod przykryciem, bo nieźle chlapie podczas gotowania). Po zagotowaniu odstawić do przestygnięcia. Kiedyś  dodawałem do sosu wyciśnięty ząbek czosnku, ale odkąd robię sos czosnkowy, zaniechałem jego dodawania do tego sosu.

Sos czosnkowy do posmarowania pizzy na koniec

  • ok. 100g jogurtu naturalnego
  • ok. 100g majonezu
  • 3-4 ząbki czosnku. w zależności od wielkości. Jeśli to jest czosnek z Ameryki (raz mi rodzina przywiozła takiego mutanta, wiadomo muszą mieć wszystko największe) to 1/5 albo nawet 1/8 jednego ząbka. Jeśli to taki „czerwony” czosnek większy to pewnie jeden ząbek wystarczy, a jesli to ta najmniejsza biala odmiana, to tak jak na pocżątku. Ja preferuję włąsnie ten najmniejszy rodzaj, IMHO ma najlepszy smak. Oczywiście jak ktoś bardzo lubi czosnek to może dać tego więcej. Czosnek wycikamy przez praskę (żadne plasterki czy siekanie)
  • 1 łyżka siekanego koperku (suszonego lub świeżego w zalezności od pory roku :))

Wszystkie składniki dokładnie mieszamy ze sobą (kolejność dodawania bez różnicy) i odstawiamy na bok, aby się trochę „przegryzł”. Ten sosik można zrobić na samym początku.

Składniki na pizze

Śródziemne salami

  • ok. 250g startego sera, najlepiej mozzarella (tylko nie taki z woreczka, np. zottarella, zalany w wodzie, ale normalny jak zwykły ser żółty, tylko biały :)). Swego czasu kupowałem ser tostowy, który był też bardzo dobry do pizzy, ale niestety sklep gdzie go sprzedawali mi zamknęli. Może też być najzwyklejszy ser zółty, jeśli nie mam akurat mozzarelli to staram się wybrać jak najbardziej miękki ser.
  • 4 plastry salami pokroje na pół (dobrego, z najtańszego bedzie tylko kupa tłuszczu)
  • garstka oliwek pokrojonych na pół w poprzek (nie liczę tego, ja lubię dużo, ktoś może lubić mniej, przyjmijmy ok. 10 sztuk za wartość średnią)
  • moja żona i syn bardzo lubią kukurydzę, więc ją zazwyczaj też do niej dodaję (ok. jedną łyżkę stołową, takiej z puszki :)) ale osobiście wolę bez, więc jak sobie chcecie
  • duża szczypta bazylii, tymianku lub gotowej przyprawy do pizzy

Capone ananas

  • ser ok. 250g. jw.
  • 4 plastry salami jw.
  • 2 plastry ananasa z puszki w zalewie (kazdy plasterek kroimy na 8 kawałków)
  • duża szczypta bazylii, tymianku lub gotowej przyprawy do pizzy
  • 2-3 ząbki czosnku, uwagi jak przy robieniu sosu czosnkowego. Ten czosnek jednak wyciskamy dopiero po ukręceniu ciasta do jakiegoś talerzyka, nie wcześniej, żeby nam nie wysechł za mocno.

Boczek z cebulką

  • ser ok. 250g. jw.
  • 8 niewielkich plasterków wędzonego boczku (koniecznie parzonego, bo zwykły tylko się bez sensu ciągnie). Ciężko jest trafić na dobry boczek, ale jak już na taki traficie, to nigdy z niego nie rezygnujcie
  • pół średniej cebuli pokrojonej w krążki, czyli raczej półkrążki (a może to się nazywa księzyce, nie wiem).  Srodkową część wywalamy, zostawiamy tylko ładne półkule (chociaż w sumie whenever)
  • łyżka stołowa (a jak ktoś lubi mocno to nawet i dwie) kukurydzy z puszki
  • Ja preferuję jedną papryczkę chili lub jalapeno, ale jak ktoś nie lubi pizzy pikantnej, to może się obyć bez tego. Papryczkę kroimy w kosteczkę
  • Jak ktoś lubi dużo farszu to można jeszcze dodać ok. pół zwykłej słodkiej, czerwonej papryki pokrojonej w kostkę. Ja to daję w zalezności od humoru, albo że tak powiem klienteli 🙂

Odnośnie składników, to tak naprawdę są one zależne tylko i wyłącznie od naszej wyobrąźni. Oczywiście niektóre składniki nie będą pasowały do siebie smakowo, ale nie bójcie się eksperymentować. Zapewne większość z was póknie się w głowę czytająć o ananasie pomieszanym z czosnkiem i salami, ale zapewniam was z całą odpowiedzialnoscią, że smak jest niebiański takiej mieszanki. Wszyscy, którym po raz pierwszy serwowałem pizzę „Capone Ananas” też się pukali w głowę, ale po zjedzeniu po raz pierwszy, zawsze chcą żebym ją robił. Tak więc śmiało zapraszam do eksperymentów. Ja już słyszałem, o pizzy z bitą śmietaną na słodko, ale jeszcze nie próbowałem. Jedyne czego nie lubie w pizzy (ale nie tylko w niej), to owoce morza.

No i do dzieła, robimy pizzę

Kręcenie ciasta

Wyciągamy ciasto z lodówki (mogło nam trochę urosnąć).  Stolik lub inne miejsce na którym chcemy kręcić ciasto obsypujemy delikatnie mąką. Rączki przed wyjęciem ciasta myjemy dokładnie a następnie obsypujemy mąką. Wyciągamy ciasto z miski i Formujemy w łapkach kuleczkę. Następnie z kuleczki robimy placuszek o fi ok. 30 cm :D. Metoda dowolna, ważne aby na środku było jak najcieńsze a na samym brzegu miało równy grubszy brzeg. Na początku polecam po prostu wałek, a z czasem po pewnym treningu można spokojnie kręcić ciasta samymi łapkami. Ja to robię w następujący sposób :

  • gniotę podstawą dłoni placek o fi ok 15 cm,
  • palcami rozciągam ciasto do ok. 30 centymetrów średnicy. Na początku równomiernie, ale gdy ciasto ma ok. fi 20-25 cm, to rozciągam już tylko same brzegi (środek sam się rozciągnie). Podczas tych dwóch pierwszych operacji staram się cały czas obracać ciasto wokół swej osi, co jakis czas przewracam na druga stronę i jak tylko zauważam, że ciasto się przykleja do rąk lub stołu, to podsypuję go mąką. Czasami zdarza się że ciasto w środku po prostu pęknie, bo jest za cienkie, ale nie ma co brać do głowy, tylko delikatnie skleić i starać sie omijać rozerwane miejsce.  Podczas tej operacji ja już się nauczyłem delikatnie podrzucać ciasto i trochę je kręcić w powietrzu, ale jeszcze nie robię tego jak to widac czasami w pizzeriach.
  • raczej mało prawdopodobne, aby ciasto od razu wam wychodziło idealnie okrągłe, ale sie tym w ogóle nie przejmujcie. Brzeg zawsze poprawiam i robie grubszy od reszty ciasta. W tym celu jedna rekę przykładam do brzegu ciasta a drugą ręką, a racazej końcówkami palców dociskam brzeg ciasta, formująć ładny okragły, końcowy kształt ciasta

Placuszek zawsze wymierzam dokładnie, bo używam do wypieków specjalnej okrągłej kratki, którą na pewno można kupić w sklepach makro. Można piec pizze bez tej kratki na zwykłej blaszce z piekarnika, ale ta kratka powoduje dużo lepsze wypiekanie ciasta pod spodem. Jeśli robicie pizzę na zwykłej blaszce, to nie smarujemy blaszki żadnym tłuszczem. Możemy posypać cienka warstwą mąki, ale jeśli dobrze wygnieciemy ciasto co jakiś czas podsypując mąką, to nic nie trzeba robić z blaszką. Ciasto dobrze zrobione nie powinno się kleić do blaszki.

Ok. Mamy ciasto skręcone, ale zaraz, zaraz… zapomnieliśmy o piekarniku. Zanim zaczniemy kręcić ciasto trzeba rozgrzać piekarnik na maxa (u mnie to jest 250 stopni C).

Gdy mamy już ciasto i rozgrzany piekarnik smarujemy ciasto wcześniej przygotowanym sosem pomidorowym. Na jedno ciasto zużywam około 4 łyżek stołowych sosu.

Następnie posypujemy ciasto serem. Tak, tak serek dajemy pod składniki a nie na sam koniec. Dzięki temu składniki nam się ładnie podtopią w serku a nie będzie to jedynie szczelna skorupa. Sera sypiemy według uznania (w zależności od ilości jaką starkowaliśmy :))

No i na sam koniec układamy resztę składników.  poniżej opis każdej z osobna (wbrew pozorom kolejność ułożenia składników ma dość duże znaczenie).

Śródziemne salami

Jeśli chcemy użyć kukurydzy to idzie ona na sam spód. Jeśli nie, to bezpośrednio na ser układamy salami. Następnie wszystko rozrzucamy równomiernie pokrojone oliwki i posypujemy przyprawami.

Capone ananas

Bezpośrednio na ser kładziemy plastry salami. Następnie rozrzucamy równomiernie kawałki ananasa. Na koniec to wszystko posypujemy (jeśli można to w ogóle tak nazwać) wyciśniętym czosnkiem. Ja osobiście staram się aby na każdym kawałku ananasa znalazło się choć trochę czosnku. Na koniec posypujemy wszystko przyprawami.

Boczek z cebulką

Na sam spód dajemy kukurydzę oraz cebulkę. Jeśli pizzę robimy z papryką, to na spód dajemy też paprykę. Następnie rozkładamy ładnie plastry boczku i posypujemy całość przyprawami.

Pieczenie

Jeśli mamy już rozgrzany piekarnik i przygotowaną pizzę to wypadałoby ją upiec. Jak już wczesniej wspomniałem piekranik rozgrzewamy do temperatury ok. 250 stopni C. Ja posiadam piekarnik z grzaniem dolnym i górnym i piękę  z obydwoma grzałkami włączonymi (w żadnym wypadku nie pieczemy używając termobiegu). Jeśli dysponujecie piekranikiem gazowym, to też nie ma problemu. U rodziców w takim piekarniku piekę i czasami mam wrażenie że taki piekarnik jest lepszy od elektrycznego.

Pizzę wstawiamy na środkowy poziom i pieczemy w zależności od wydajności piekarnika (średnio ok. 12-15 minut). Jak poznać, że pizza jest już gotowa ? To proste co jakiś czas podnosimy pizzę i sprawdzamy czy spód już się zarumienił. Jeśli tak, to jest to oznaka, że pizza jest już gotowa. Ja zazwyczaj obracam pizzę w piekarniku po upływie ok. 7 minut od wstawienia. żeby tył i przód był równomiernie upieczony (nie góra i dół :D).

Po upieczeniu pizzę przerzucamy na specjalny talerzyk (albo drewnianą specjalną deseczkę) i kroimy na odpowiednią ilość kawałków specjalnym nożykiem (jeśli nie posiadamy noża do pizzy, to zwykły noż też się nadaje, jedynie operacja jest troszkę bradziej skomplikowana)

No i Voila. Wciągamy pizzę. Do pizzy możemy podać Colę lub piwo (jeśli jesteśmy dorośli i nie musimy za chwilę prowadzić auta). Sztućce podajemy według uznania, lepiej jest podać, bo niektórzy krępują się jeść pizzę w ręku, ja osobiście nie potrafię jeść pizzy sztućcami, ale jak kto lubi.


Tip1. Staramy się rozsmarować sos tak, aby jak najmniej było jego na środku a więcej na brzegach (na środku ciasto jest cieniutkie i jak pokrojone będziemy brać do łapki to sos nie będzie nam stamtąd wyciekał)

Tip2. Ze składnikami postępujemy podobnie do sosu. Im mniej będzie na środku, tym lepiej. Ja jak robię pizzę, to na środku zazwyczaj mam sam ser, plus minimalna ilość składników.


PS1. Przepis jest oparty na licencji GPL. Możesz go dowolnie rozpowszechniać i modyfikować, ale miło by było gdybyś podawał źródło przepisu, czyli najlepiej wstawiał link do tej podstrony. Jeśli poinformujesz mnie o publikacji tego przepisu na innej stronie i wstawisz link do mnie to ja na pewno się odwdzięczę tym samym.

PS2. Gdyby ktoś nie bardzo rozumiał, to fi to jest średnica ciasta 🙂

PS3. Z czasem może zrobię jakiś fotoreportaż z przygotowań, więc będzie łatwiej.